Mniej nowych firm, ale więcej spółek z o.o. – wnioski z najnowszego raportu GUS

W drugim kwartale 2026 roku liczba nowych przedsiębiorstw w Polsce spadła o 9,2 proc. w porównaniu do ubiegłego roku. Mimo mniejszej chęci do zakładania działalności, dane GUS nie wskazują na masowe upadłości, a raczej na rosnącą rozwagę przyszłych właścicieli firm.
Spadek zainteresowania nowymi działalnościami
Obniżenie liczby rejestracji dotknęło niemal wszystkie kluczowe obszary gospodarki, przy czym najbardziej zauważalne było w sektorze przemysłowym oraz handlowym. W całym drugim kwartale w rejestrach pojawiło się 80 566 nowych podmiotów. Mimo ogólnego regresu, tradycyjnie najwięcej jednostek wciąż powstaje w branży usługowej, budownictwie oraz handlu. Jeśli spojrzymy na całe pierwsze półrocze, łączna liczba nowych wpisów do rejestrów zmalała o około 3,6 proc. rok do roku. Stanowi to odczuwalną zmianę względem początku roku, gdyż jeszcze w pierwszym kwartale GUS odnotował wzrost liczby rejestracji o 2 proc.
Kondycja finansowa rynku pozostaje stabilna
Choć mniej osób decyduje się na start, statystyki nie potwierdzają tezy o gwałtownym załamaniu istniejących już biznesów. Liczba upadłości w drugim kwartale wyniosła 94, co jest wartością tylko nieznacznie wyższą od 90 przypadków odnotowanych rok wcześniej. Sytuacja ta ma miejsce przy stabilnych wskaźnikach makroekonomicznych, takich jak wzrost PKB o 3,5 proc. w pierwszym kwartale oraz niska inflacja, która w czerwcu wyniosła 2,5 proc. Dodatkowo lipcowe analizy koniunktury wskazują na stabilizację lub poprawę nastrojów w wielu sektorach, co sugeruje, że mniejsza liczba nowych firm wynika z większej rozwagi inwestorów, a nie z realnego kryzysu ekonomicznego.
Ewolucja w stronę większej skali i technologii
Interesującym wyjątkiem w ogólnym spadku rejestracji jest wzrost liczby nowo zakładanych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, których przybyło o 9,2 proc. Równie dynamicznie rozwija się obszar energetyki rozproszonej, gdzie na 129 nowych spółdzielni aż 112 to jednostki energetyczne. Według oficjalnych danych resortu klimatu, w czerwcu działało już 738 takich podmiotów o łącznej mocy przekraczającej 450 MW. Takie zmiany mogą świadczyć o profesjonalizacji rynku i przesuwaniu aktywności w stronę modeli biznesowych, które wymagają większych nakładów finansowych oraz zaawansowanych rozwiązań technicznych. Słabsza skłonność do zakładania najprostszych form działalności może w dłuższej perspektywie oznaczać mniej nowych miejsc pracy, ale rozwój sektora OZE pokazuje nowe kierunki rozwoju gospodarczego.






















