NASK zmienia przetarg po zarzutach Polskiej Chmury o faworyzowanie Azure

NASK-PIB zapowiedział zmianę warunków przetargu na usługi chmury publicznej po odwołaniu Związku Pracodawców Polska Chmura do Krajowej Izby Odwoławczej. Związek zakwestionował m.in. wymagania powiązane z Microsoft Azure, zasady migracji oraz kryterium, za które można było uzyskać 20% punktów. Instytut deklaruje przebudowę dokumentacji w kierunku technologicznej neutralności.
To już druga interwencja Polskiej Chmury dotycząca tego samego zamówienia NASK. Poprzednie postępowanie zostało unieważnione po wcześniejszym odwołaniu związku. Nowy przetarg ogłoszono 18 sierpnia 2026 r., a dziesięć dni później Polska Chmura ponownie skierowała sprawę do KIO.
Przez lata dyskutowaliśmy o tym, kto dostarczy państwu technologię. Zdecydowanie rzadziej zadawaliśmy sobie pytanie, od kogo państwo będzie zależne za pięć czy dziesięć lat. Dlatego zamówienia publiczne powinny pozostawiać administracji realną możliwość wyboru technologii i dostawcy także w przyszłości – mówi Wiesław Wilk, przewodniczący Związku Pracodawców Polska Chmura.
Jednym z głównych zarzutów był sposób opisania zamawianych funkcjonalności. Lista w jednej z części postępowania obejmowała 71 pozycji, z których – według Związku – co najmniej 30 stanowiły nazwy handlowe usług Microsoft Azure. Formalnie dopuszczono rozwiązania równoważne, jednak Polska Chmura wskazywała, że dokumentacja nie określała dostatecznie precyzyjnie zasad ich oceny. NASK zapowiedział uzupełnienie opisów funkcjonalnych i określenie kryteriów równoważności.
Zastrzeżenia dotyczyły także migracji. W dokumentacji pojawiały się dwie różne liczby komponentów przeznaczonych do przeniesienia: 1652 i 1847. Najwięcej kontrowersji wzbudziło kryterium „Liczba RBG”. Można było za nie uzyskać 20% wszystkich punktów. Według związku wykonawca pozostający przy Azure mógł zadeklarować minimalny zakres migracji i uzyskać maksymalną punktację, podczas gdy dostawca innej platformy musiałby przenieść ponad 1600 komponentów.
Problem pojawia się wtedy, gdy postępowanie jest formalnie otwarte na rozwiązania równoważne, ale punktacja, migracja czy wzór umowy powodują, że jeden dostawca zaczyna z wyraźną przewagą. Wtedy konkurencja istnieje na papierze, ale niekoniecznie w praktyce – mówi Wiesław Wilk.
NASK zapowiedział zmianę kryteriów oceny ofert, publikację spójnego zestawienia zasobów do migracji oraz funkcjonalny opis szkoleń zamiast odwołań do certyfikatów Microsoft AZ-900 i AZ-104.
Polska Chmura zakwestionowała też wzór umowy. NASK zadeklarował jej przebudowę tak, aby zamówienie mogło być realizowane również przez dostawców świadczących usługi na własnej infrastrukturze. Instytut nie uwzględnił jednak wszystkich żądań. Zastrzegł, że zmiana dokumentacji nie oznacza uznania wcześniejszych zapisów za niezgodne z prawem. Migracja, wdrożenie i szkolenia nadal mają pozostać częścią całkowitej ceny oferty.
Suwerenność cyfrowa nie oznacza budowania cyfrowych granic. Otwarty rynek pozostaje fundamentem rozwoju innowacji. Państwo ma jednak prawo określać wymagania wobec technologii wykorzystywanych w obszarach strategicznych. Kluczowe jest, aby decyzje podejmowane dziś nie odbierały państwu możliwości realnego wyboru w przyszłości – podkreśla Wiesław Wilk.






















