Roboty humanoidalne potrzebują dziesięć razy więcej pamięci niż pojazdy autonomiczne

Dynamiczny rozwój branży robotów humanoidalnych wywołuje potężną falę popytu na układy pamięci DRAM. Każda tego typu maszyna wymaga dziesięciokrotnie większej pojemności niż zaawansowane samochody autonomiczne. Zjawisko to stawia producentów półprzewodników w wyjątkowo korzystnej pozycji rynkowej.
W pierwszej połowie 2026 roku globalne dostawy robotów humanoidalnych osiągnęły poziom 19 100 sztuk, co oznacza wzrost o 272% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Analitycy przewidują, że w całym bieżącym roku wolumen ten sięgnie 60 000 egzemplarzy, a do 2030 roku skoczy do pół miliona. Głównym motorem napędowym pozostają firmy z Chin, które wyprodukowały 97% dotychczas opuszczających fabryki urządzeń.
Amerykański startup rozwój robotów Figure AI wyprodukował niedawno tysięczny egzemplarz modelu Figure 03, utrzymując tempo montażu na poziomie jednej sztuki na godzinę. Z kolei chiński dostawca AgiBot dostarczył już 15 000 urządzeń, zwiększając produkcję o 5 000 sztuk w zaledwie trzy miesiące. Na rynku rywalizują także przedsiębiorstwa takie jak Unitree oraz Tesla, przy czym flota Figure AI pokazała już praktyczne zastosowanie w zakładach BMW.
– Robot humanoidalny potrzebuje w przybliżeniu dziesięciokrotnie więcej pamięci DRAM niż dzisiejszy przeciętny pojazd autonomiczny poziomu L2+ – zaznaczył Sanjay Mehrotra, CEO Micron Technology.
Ciągłe przetwarzanie obrazu z wielu kamer oraz danych z czujników sensorycznych wymaga ogromnej przepustowości pamięci operacyjnej. Na świecie istnieją zaledwie trzy przedsiębiorstwa zdolne do masowej produkcji zaawansowanych kości DRAM. Są to Micron Technology, Samsung oraz SK Hynix, co daje im praktycznie wyłączność na obsługę nowej fali technologicznej.
– Spodziewam się, że w drugiej połowie bieżącej dekady rozpocznie się trwały, znaczący wielodekadowy cykl popytu na pamięci – powiedział Mehrotra.
Wstrzymana podaż i strukturalne napięcia rynkowe
Brak możliwości szybkiego zaspokojenia rosnącej konsumpcji pamięci będzie odczuwalny jeszcze długo po 2027 roku. Choć giganci tacy jak Samsung oraz SK Hynix przeznaczyli łącznie około 870 mld USD na rozbudowę infrastruktury, pierwsza nowa fabryka SK Hynix uruchomi produkcyję dopiero w lutym 2027 roku. Nowe zaawansowane zakłady koncernu Micron zaczną dostarczać podzespoły w 2028 roku.
Chociaż pojedyncze centra danych potrzebują obecnie od 10 do 20 mln chipów, robotyka wprowadza dodatkowy, trwały element presji na dostawy. Dodatkowo modele sztucznej inteligencji sterujące robotami muszą być stale trenowane w serwerowniach, co zwiększa zużycie pamięci współmiernie do wielkości floty. W efekcie inwestycja w producentów podzespołów okazuje się bezpieczniejszym wyborem niż wytypowanie jednego wygranego wśród wytwórców maszyn.





















