Blokada cieśniny Ormuz może zatrzymać fabryki chipów. Hel stał się surowcem strategicznym

Gazowiec LNG hel

Hel jest jednym z najmniej widocznych, a jednocześnie najbardziej strategicznych surowców współczesnej gospodarki cyfrowej. Bez niego nie powstaną najnowocześniejsze układy scalone, które napędzają sztuczną inteligencję, centra danych i elektronikę użytkową.

Zaostrzenie konfliktu na Bliskim Wschodzie, które doprowadziło do zakłóceń produkcji gazu w Katarze, pokazało jak kruchy jest globalny łańcuch dostaw tego pierwiastka. Dla trzech największych potęg technologicznych świata, Stanów Zjednoczonych, Chin i Tajwanu, hel stał się dziś elementem rywalizacji.

 

Dlaczego hel jest krytyczny dla przemysłu chipów?

Hel należy do kluczowych gazów wykorzystywanych w produkcji półprzewodników. Jego wyjątkowe właściwości fizyczne sprawiają, że w wielu procesach technologicznych nie ma praktycznie żadnych zamienników.

Gaz ten jest używany do chłodzenia urządzeń litograficznych, stabilizacji plazmy w procesach trawienia krzemu oraz wykrywania mikroskopijnych nieszczelności w instalacjach produkcyjnych. Dzięki bardzo niskiej temperaturze wrzenia pozwala utrzymać stabilne warunki w systemach kriogenicznych stosowanych w nowoczesnych fabrykach półprzewodników.

Znaczenie helu rośnie wraz z rozwojem technologii półprzewodników. Według analiz rynku zapotrzebowanie na ten gaz w produkcji chipów może wzrosnąć nawet pięciokrotnie do 2035 roku. Problem polega na tym, że hel jest produkowany tylko w kilku krajach, a jego pozyskiwanie jest silnie powiązane z przetwarzaniem gazu ziemnego. W praktyce oznacza to bardzo ograniczoną liczbę dostawców.

 

Katar i wąskie gardło globalnego rynku

Obecne napięcia geopolityczne uwidoczniły słabości rynku helu. Katar, jeden z największych producentów gazu ziemnego, odpowiada za blisko jedną trzecią światowej produkcji helu. Zakłócenia w tamtejszych instalacjach mogą oznaczać ubytek ponad 5 mln m³ helu miesięcznie na globalnym rynku.

To szczególnie niepokojące dla branży półprzewodników, bo hel jest jednym z materiałów technologicznych, które w przypadku dłuższej przerwy w dostawach mogą bezpośrednio ograniczyć produkcję chipów. W praktyce oznacza to, że konflikty w regionie Zatoki Perskiej mogą wpływać nie tylko na rynek energii, ale również na rozwój infrastruktury sztucznej inteligencji i globalnego przemysłu elektronicznego.

 

Tajwan, centrum produkcji chipów bez własnych zasobów

Najbardziej uzależnionym od stabilnych dostaw helu krajem jest Tajwan. Wyspa produkuje największą część najbardziej zaawansowanych chipów na świecie dzięki firmie Taiwan Semiconductor Manufacturing Company (TSMC), ale jednocześnie nie posiada własnych zasobów helu i w całości polega na imporcie tego surowca. Dostawy pochodzą głównie z Kataru, Stanów Zjednoczonych oraz kilku innych producentów gazów technicznych.

Firmy z sektora półprzewodników starają się ograniczać ryzyko poprzez dywersyfikację dostaw i budowę zapasów, a według przedstawicieli branży część przedsiębiorstw posiada rezerwy helu wystarczające nawet na kilka lat produkcji. Tajwańska strategia opiera się więc przede wszystkim na zabezpieczaniu długoterminowych kontraktów oraz magazynowaniu surowców.

 

Stany Zjednoczone, największy producent

Inną pozycję zajmują Stany Zjednoczone, które pozostają największym producentem helu na świecie. Znaczna część globalnych zasobów znajduje się w złożach gazu ziemnego w Ameryce Północnej, a amerykański sektor półprzewodników korzysta z tej przewagi surowcowej. Firmy takie jak Intel czy producenci gazów przemysłowych rozwijają lokalne instalacje oczyszczania i dystrybucji helu dla nowych fabryk półprzewodników budowanych w USA.

Rosnące inwestycje w produkcję chipów w ramach amerykańskich programów wsparcia przemysłu dodatkowo zwiększają popyt na ten surowiec.

 

Microsoft, Google i Nvidia na liście celów Iranu. Konflikt wchodzi w fazę wojny infrastrukturalnej

 

Chiny budują własne źródła helu

Najbardziej ambitną strategię przyjęły jednak Chiny. Kraj ten zużywa ogromne ilości gazów technologicznych, ale przez lata był silnie uzależniony od importu.

W odpowiedzi na ryzyko zakłóceń dostaw chińskie firmy rozpoczęły rozwój technologii pozyskiwania helu z gazu ziemnego oraz metanu z pokładów węgla. Równolegle rozwijane są instalacje odzysku i recyklingu helu w przemyśle, a celem jest stworzenie krajowego łańcucha dostaw gazów specjalnych dla sektora półprzewodników.

 

Niewidzialny surowiec w ogniu technologicznej rywalizacji

Hel rzadko pojawia się w debacie publicznej o technologii, jednak jego znaczenie dla przemysłu półprzewodników jest ogromne. Konflikty geopolityczne, rosnący popyt na układy dla sztucznej inteligencji oraz koncentracja produkcji w kilku regionach świata sprawiają, że gaz ten staje się kolejnym strategicznym surowcem gospodarki cyfrowej.

Różnice w podejściu do jego zabezpieczania pokazują także odmienne strategie technologiczne trzech kluczowych graczy. Tajwan stawia na zapasy i dywersyfikację dostaw. Stany Zjednoczone korzystają z własnych zasobów. Chiny próbują natomiast zbudować niezależny system produkcji.

W świecie, w którym rozwój sztucznej inteligencji zależy od coraz bardziej zaawansowanych chipów, nawet tak niepozorny gaz jak hel może stać się jednym z najważniejszych elementów globalnej rywalizacji technologicznej.