Donald Trump ogłasza współpracę Apple i Intela. Akcje producenta procesorów biją rekordy

Donald Trump poinformował o zawarciu porozumienia między Apple a Intelem, które zakłada przeniesienie części procesów projektowych i produkcyjnych układów scalonych do Stanów Zjednoczonych. Ruch ten stanowi fundament dla odbudowy amerykańskiego zaplecza przemysłowego i ma zredukować uzależnienie od zagranicznych dostawców, szczególnie z regionu Azji.
Powrót produkcji na rynek amerykański
Wiadomość przekazana przez prezydenta w mediach społecznościowych sugeruje głęboką zmianę w sposobie funkcjonowania największej firmy technologicznej świata. Apple, które od lat polegało niemal wyłącznie na tajwańskich zakładach TSMC, zaczyna dywersyfikować źródła swoich komponentów. Obecnie azjatyckie fabryki pracują na granicy wydajności, próbując zaspokoić popyt na jednostki obliczeniowe dla sztucznej inteligencji płynący od takich podmiotów jak NVIDIA czy AMD. Donald Trump zaznaczył w swoim wpisie, że technologia, na której opiera się świat, została wynaleziona w Ameryce i to właśnie tam musi być teraz budowana.

Technologiczny sprawdzian dla Intela
Dla Intela kontrakt z tak wymagającym partnerem to dowód na odzyskiwanie sprawności operacyjnej i technologicznej. Koncern wdraża właśnie nowatorski sposób wytwarzania procesorów o nazwie 18A, który niedawno wszedł w fazę wstępnej produkcji. Udane zastosowanie tej technologii przy zamówieniach od Apple może przekonać innych rynkowych liderów, by również skorzystali z amerykańskich zakładów. Inwestorzy zareagowali na te doniesienia z dużym optymizmem – kurs akcji Intela wzrósł o kolejne 8 procent, osiągając poziom 132 dolarów, co domyka imponujący, ponad 220-procentowy wzrost od początku bieżącego roku.

Państwowe wsparcie dla sektora półprzewodników
Obecna sytuacja wynika z działań administracji państwowej, która dąży do zabezpieczenia dostaw kluczowych podzespołów. Amerykański rząd posiada 10 procent udziałów w Intelu, a obecna wartość tego pakietu przekracza 50 miliardów dolarów. Programy dofinansowania o wartości 10 miliardów dolarów pozwalają na modernizację fabryk w USA, co staje się niezbędne w obliczu niepewnej sytuacji geopolitycznej. Choć Apple prawdopodobnie nie zrezygnuje całkowicie z dotychczasowych dostawców, wprowadzenie lokalnego partnera znacząco zwiększa bezpieczeństwo produkcji i stabilność dostaw sprzętu dla użytkowników końcowych.




















