Polska powalczy o unijną Gigafabrykę AI wartą miliard euro

Polska gigafabryka AI

Polska oficjalnie przystępuje do unijnego przetargu na realizację projektu Gigafabryki AI średniej skali w ramach programu EuroHPC. Publiczne dofinansowanie tego zaawansowanego przedsięwzięcia może osiągnąć pułap milairda euro. Nowa infrastruktura obliczeniowa zapewni bezprecedensowe możliwości trenowania oraz wdrażania najbardziej skomplikowanych modeli sztucznej inteligencji w Europie.

Inicjatywa Komisji Europejskiej zakłada stworzenie wieloskalowych centrów obliczeniowych ukierunkowanych na rozwój zaawansowanych algorytmów. Nasz kraj zdecydował się na udział w postępowaniu dotyczącym tak zwanego LOT 1. Oznacza to budowę infrastruktury o docelowej wydajności minimum 75 000 ekwiwalentów nowoczesnych układów graficznych klasy H100. W całej Europie ma powstać siedem takich obiektów, z czego cztery będą reprezentować średnią skalę, a trzy otrzymają status dużych projektów o mocy co najmniej 100 000 procesorów.

– W obecnym rozumieniu Komisji Europejskiej definiujemy gigafabrykę AI jako wieloskalowe centrum obliczeniowe, które jest przeznaczone do trenowania i do wdrażania najbardziej zaawansowanych […] modeli sztucznej inteligencji, ale też wdrożeń specjalistycznych. To jest infrastruktura obliczeniowa o skali jakiej w Europie jeszcze dotąd nigdy nie było – powiedziała Aleksandra Tomaszewska, dyrektor w Departamencie Badań i Innowacji w Ministerstwie Cyfryzacji.

Inwestycja w ramach polskiego zgłoszenia zostanie podzielona na dwa kluczowe etapy. Pierwsza faza zakłada uruchomienie minimum 25 000 jednostek obliczeniowych, natomiast druga doprowadzi system do docelowej wielkości. Planowany kompleks zaoferuje wiele nowoczesnych technologii dla biznesu, a użytkownicy otrzymają dostęp między innymi do wynajmu mocy w modelu GPU as a service, platform MLOps oraz systemów zarządzania ogromnymi zbiorami danych.

– Po pierwsze moc obliczeniowa na poziomie 75 000 GPU, to jest skala mocy obliczeniowej, gdzie mówimy o dziesiątkach tysięcy najnowszych układów GPU w jednym projekcie. W unijnym programie taka gigafabryka musi mieć docelowo minimum 75 000 ekwiwalentów kart, czyli kart H100 dla projektów średniej skali. To się nazywa w nomenklaturze Komisji Europejskiej LOT 1, czyli właśnie gigafabryka w średnim rozmiarze – dodała Tomaszewska.

Cyfrowy ekosystem zapewni również niezawodne narzędzia z obszaru cyberbezpieczeństwa. Z perspektywy komercyjnej istotnym elementem nowej infrastruktury będzie możliwość tworzenia gotowych rozwiązań sektorowych. Z zaawansowanych algorytmów i systemów analitycznych skorzystają branże takie jak medycyna, finanse, przemysł oraz administracja publiczna.

– Na infrastrukturze planowanej w ramach gigafabryki ma działać cały stos usług. Zacznijmy od wynajmu mocy, czyli GPU as a service, ale to też potencjał na trenowanie i dostrojenie modeli, nie tylko modeli językowych, to inferencja, platformy MLOps, możliwości zarządzania wielkimi zbiorami danych, usługi związane z cyberbezpieczeństwem AI, już nie mówiąc o bezpieczeństwie danych, aż po gotowe rozwiązania branżowe dla przemysłu, dla medycyny, dla finansów, dla administracji, dla naprawdę bardzo różnych sektorów i dziedzin – podkreśliła Tomaszewska.

 

Gwarancje finansowe i współpraca międzynarodowa

Unijny program EuroHPC opiera się na specyficznym modelu finansowania. Środki nie są przekazywane w formie bezpośrednich dotacji na budowę hal czy zakup sprzętu. Zamiast tego sektor publiczny gwarantuje stały zakup usług cyfrowych przez okres 60 miesięcy od momentu uruchomienia każdej fazy inwestycji. Taki mechanizm znacząco obniża ryzyko inwestycyjne dla zaangażowanych konsorcjów prywatnych.

– Ważne, żeby podkreślić, że w programie EuroHPC gigafabryki budują i finansują komercyjne konsorcja. Natomiast Unia Europejska, państwa członkowskie, one nie dają dotacji na budowę, tylko gwarantują zakup usług przez 60 miesięcy od uruchomienia każdej fazy projektu. Czyli innymi słowy, sektor publiczny tutaj staje się stabilnym, mocnym klientem, a to też obniża ryzyko inwestycyjne – powiedziała Tomaszewska.

Budżet przewidziany na realizację polskiego przedsięwzięcia w ramach LOT 1 wynosi maksymalnie miliard euro. W pierwszej fazie konsorcjum może liczyć na gwarantowane zamówienia o wartości 200 mln euro, a w kolejnym etapie wsparcie wzrośnie do 800 mln euro. Dofinansowanie w 50% pochodzi z budżetu Wspólnoty, a pozostałą część pokrywają bezpośrednio państwa uczestniczące w projekcie. W przypadku większych projektów typu LOT 2 łączna kwota wsparcia wynosi 2 mld euro.

– Polska podjęła decyzję o startowaniu w przetargu na LOT 1, gigafabrykę tak zwanej średniej skali, więc to znaczy, że publiczne dofinansowanie w obu fazach projektu może wynieść do miliarda euro – dodaje Tomaszewska – Niezależnie od tego, w jakim typie budowana jest gigafabryka […] możemy mieć ten różny model lokalizacyjny, czy single country, czyli w jednym kraju, czy multi country, czyli na terytorium wielu krajów. To wszystko oczywiście zależy od konsorcjum.

– W ramach LOT 1, na który startuje Polska, w ramach fazy pierwszej, konsorcjum otrzyma gwarantowane zakupy na 200 milionów euro. Z kolei w drugiej fazie będzie to 800 milionów euro, to znaczy miliard euro na cały projekt. Wsparcie w fazach jest nieproporcjonalne, co wynika głównie z ograniczeń budżetowych po stronie Komisji Europejskiej, więc wsparcie w drugiej fazie jest wyraźnie wyższe niż w fazie pierwszej – podsumowała Tomaszewska.

Strona rządowa podjęła już formalne kroki w celu zabezpieczenia tej strategicznej inwestycji. Stały komitet Rady Ministrów przyjął oficjalną uchwałę gwarantującą dostęp do planowanej infrastruktury na terytorium kraju. Zwiększa to prawdopodobieństwo pomyślnego sfinalizowania starań o lokalizację superkomputera nad Wisłą. Polska prowadzi obecnie zaawansowane rozmowy z kilkoma innymi państwami członkowskimi Wspólnoty.

Współpraca międzynarodowa ma dotyczyć przede wszystkim wymiany kapitałowej oraz przygotowania wspólnego wniosku konkursowego. Obecnie potencjał partnerski obejmuje sześć lub siedem krajów europejskich, a pełna lista partnerów zostanie ujawniona po oficjalnym zamknięciu trwających negocjacji. Inicjatywa ta stanowi kontynuację działań Komisji Europejskiej, która na początku 2025 roku ogłosiła plany sfinansowania unikalnych centrów sztucznej inteligencji.

– Rozmawiamy z innymi państwami członkowskimi w zakresie wspólnego wniosku w zakresie wymiany kapitału pomiędzy naszymi projektami i w tej chwili mamy potencjał do współpracy z sześcioma, siedmioma państwami członkowskimi. […] Przekażemy pełną listę tych państw po zamknięciu negocjacji – powiedział Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji w Ministerstwie Cyfryzacji – Jesteśmy również otwarci na współpracę z innymi państwami członkowskimi, ponieważ uważamy, że im więcej nas będzie w tym projekcie, tym lepiej, nie tylko dla rozwoju Polski, ale także dla rozwoju integracji europejskiej.