Stanford ostrzega: AI nie wywołała masowych zwolnień, ale zamyka drzwi do kariery młodym pracownikom

Sztuczna inteligencja nie doprowadziła dotąd do masowej redukcji miejsc pracy w amerykańskiej gospodarce, ale jej skutki coraz wyraźniej odczuwają osoby rozpoczynające karierę. Najnowsze badanie Stanford Digital Economy Lab pokazuje, że w zawodach najbardziej podatnych na wpływ AI zatrudnienie pracowników w wieku od 22 do 25 lat pozostaje wyraźnie w tyle za stanowiskami mniej narażonymi na automatyzację.

Ekonomiści Erik Brynjolfsson, Bharat Chandar i Ruyu Chen przeanalizowali anonimowe dane płacowe firmy ADP obejmujące miliony pracowników w Stanach Zjednoczonych. Najnowsza wersja badania uwzględnia dane do czerwca 2026 roku.

W całej gospodarce autorzy nie znaleźli dowodów na powszechne wypieranie pracowników przez sztuczną inteligencję. Sytuacja wygląda jednak inaczej po wyodrębnieniu najmłodszej grupy. W zawodach szczególnie narażonych na wpływ AI zatrudnienie osób w wieku od 22 do 25 lat jest obecnie około 19% niższe od poziomu, który osiągnęłoby, gdyby rozwijało się w takim samym tempie jak w zawodach mniej podatnych na tę technologię. Wśród bardziej doświadczonych pracowników podobnej różnicy nie zaobserwowano.

Od 2022 roku zatrudnienie młodych osób w 40% zawodów najbardziej podatnych na wpływ AI spadło o około 11%. W pozostałych 60% profesji, gdzie wpływ technologii jest mniejszy, wzrosło w tym czasie o około 10%. Co istotne, zmiana wynika przede wszystkim ze słabszego zatrudniania nowych osób, a nie z większej liczby zwolnień czy dobrowolnych odejść.

 

Automatyzacja szkodzi bardziej niż wspomaganie pracownika

Badacze wykorzystali między innymi Anthropic Economic Index, który pozwala rozróżnić zastosowania AI zastępujące człowieka od tych, które jedynie pomagają mu wykonywać obowiązki.

Największe pogorszenie sytuacji młodych pracowników występuje w zawodach, w których sztuczna inteligencja może przejmować konkretne zadania. W badaniu jako przykłady wskazano księgowych, audytorów oraz pracowników recepcji i informacji. Znacznie lepiej wygląda sytuacja tam, gdzie AI pełni rolę narzędzia zwiększającego możliwości człowieka, a nie jego bezpośredniego zamiennika.

Znaczenie ma także charakter wiedzy potrzebnej w pracy. Stanowiska opierające się na formalnych procedurach, podręcznikach i zestandaryzowanej wiedzy okazują się bardziej podatne na ograniczanie zatrudnienia początkujących. Doświadczeni pracownicy częściej korzystają natomiast z wiedzy zdobywanej przez lata praktyki, obserwacji i kontaktów z rzeczywistymi problemami, którą trudniej zastąpić modelem AI.

 

Rynek pracy może zachować miejsca pracy, ale stracić ścieżkę wejścia

Dane Stanforda sugerują więc problem mniej spektakularny niż fala masowych zwolnień, ale potencjalnie równie istotny. Firmy mogą utrzymywać zatrudnienie doświadczonych specjalistów, jednocześnie ograniczając liczbę stanowisk pozwalających zdobyć pierwsze doświadczenie zawodowe.

– Efekty dotyczące stanowisk dla osób rozpoczynających karierę, które mierzymy, są rzeczywiste, trwałe i coraz większe – powiedział Erik Brynjolfsson w rozmowie z The Washington Post

Badacz zwrócił uwagę na ryzyko powstania rynku pracy, który zachowuje ogólny poziom zatrudnienia, lecz stopniowo zamyka drogę osobom dopiero rozpoczynającym karierę.

Warto przy tym zachować ostrożność przy porównywaniu kolejnych wersji badania. Pierwotne wyniki z 2025 roku wskazywały około 13% względnego spadku zatrudnienia młodych w najbardziej narażonych zawodach. W aktualizacji z 12 sierpnia 2026 roku Stanford, po rozszerzeniu danych i dopracowaniu metod statystycznych, podaje dla porównywalnej miary 15% w lipcu 2025 roku oraz 19% w czerwcu 2026 roku.