Od uzależnienia do zamknięcia projektu. Dlaczego OpenAI uśmierciło Sorę?

Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI, przyznał się do silnego uzależnienia od aplikacji TikTok podczas prowadzenia badań nad autorską technologią wideo. W marcu firma podjęła decyzję o całkowitym porzuceniu projektu Sora, wskazując na zbyt wysokie koszty utrzymania infrastruktury oraz destrukcyjny wpływ mechanizmów przyciągających uwagę użytkowników.
Eksperyment, który wymknął się spod kontroli
Altman zaczął regularnie przeglądać TikToka, aby zrozumieć zasady działania sieci społecznościowych opartych na krótkich filmach podczas prac nad Sorą. Początkowe dziesięć minut przed snem szybko zmieniło się w godzinne sesje, a ostatecznie doprowadziło do trzygodzinnego maratonu przed ekranem w jedno sobotnie popołudnie. Szef OpenAI stwierdził w podcaście Relentless, że czuł się wtedy jak pod wpływem narkotyku, co ostatecznie skłoniło go do usunięcia aplikacji. “Zmusiłem się do uzależnienia od TikToka, bo chciałem się go po prostu nauczyć” – wyznał Altman, opisując potęgę algorytmu, któremu nie potrafiła się oprzeć nawet osoba doskonale rozumiejąca jego techniczne fundamenty.
Ekonomia i technologia przeciwko projektowi Sora
Mimo ogromnego zainteresowania opinii publicznej i nawiązania współpracy z wytwórnią Disney, OpenAI zdecydowało się zamknąć projekt Sora po około sześciu miesiącach intensywnego rozwoju. Kluczowym czynnikiem okazało się ogromne zapotrzebowanie na moc obliczeniową, które sprawiało, że masowe generowanie filmów przez sztuczną inteligencję było ekonomicznie nieuzasadnione. W obliczu narastającej rywalizacji z takimi firmami jak Anthropic, zarząd uznał, że zasoby procesowe powinny zostać skierowane na doskonalenie modeli językowych, zamiast na budowę platformy, która w swojej strukturze przypominałaby pochłaniające czas media społecznościowe.
Nowa filozofia produktów OpenAI
Osobiste doświadczenia Altmana z TikTokiem wpłynęły na kierunek rozwoju przyszłych urządzeń, nad którymi firma pracuje wspólnie z projektantem Jonym Ive. OpenAI oficjalnie deklaruje, że ich celem nie jest już walka o każdą sekundę uwagi użytkownika, lecz tworzenie narzędzi pozwalających na błyskawiczne rozwiązanie konkretnego problemu. Altman dąży do opracowania technologii, która pomoże przefiltrować nadmiar powiadomień sprawiających, że korzystanie ze smartfona przypomina spacer przez hałaśliwe centrum miasta. Nowe produkty mają być projektowane tak, aby użytkownik opuszczał je zaraz po wykonaniu zadania, co stanowi przeciwieństwo modelu biznesowego opartego na maksymalizacji czasu spędzonego w aplikacji.
OpenAI zamyka Sora. Disney rezygnuje z inwestycji wartej miliard dolarów






















