Polska liderem regionu, ale zapotrzebowanie na moc obliczeniową AI rośnie lawinowo

Gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji sprawia, że światowe zasoby centrów danych mogą osiągnąć punkt krytyczny znacznie szybciej, niż wcześniej zakładano. Według analiz Goldman Sachs, już w 2026 roku obłożenie dostępnej infrastruktury wzrośnie do ponad 95 procent, co wymusza budowę obiektów o zupełnie nowej specyfikacji technicznej.
Wyścig z czasem i rosnące zapotrzebowanie
Rynek infrastruktury dedykowanej sztucznej inteligencji przechodzi obecnie bezprecedensowy wzrost, a jego wartość do 2030 roku ma osiągnąć niemal 395 miliardów dolarów. Andrzej Bocheński z firmy Polcom zauważa, że jeszcze kilka lat temu obiekty te projektowano głównie pod kątem standardowych usług chmurowych, jednak obecny popyt na modele generatywne wymusza ich całkowitą ewolucję. Skalę tego wyzwania obrazują szacunki McKinsey, zgodnie z którymi do końca dekady konieczne będą globalne nakłady rzędu 5,2 biliona dolarów, aby w pełni zaspokoić potrzeby obliczeniowe nowoczesnych technologii. Sama wartość segmentu centrów danych przeznaczonych dla AI ma rosnąć w tempie przekraczającym 31 procent rocznie.
Nowa era projektowania infrastruktury IT
Przejście od tradycyjnych zastosowań biznesowych do zaawansowanych obliczeń wysokiej wydajności wymaga radykalnych zmian w architekturze budynków. Dotychczasowe serwerownie operowały zazwyczaj na gęstości mocy od 3 do 8 kW na jedną szafę rack, podczas gdy nowoczesne systemy GPU potrzebują ich często nawet ponad 100 kW. Tak ogromne obciążenie pociąga za sobą konieczność stosowania zaawansowanych systemów chłodzenia oraz budowy znacznie wydajniejszych przyłączy energetycznych. Jak podkreśla ekspert Polcom, współczesne obiekty stają się kluczowymi ogniwami gospodarki, które muszą bezawaryjnie obsługiwać gigantyczne wolumeny danych w czasie rzeczywistym, co całkowicie zmienia dotychczasowy model ich utrzymania.
Polska jako kluczowy gracz w regionie Europy
W tym globalnym procesie nasz kraj zajmuje silną pozycję, dysponując największą powierzchnią komercyjnych centrów danych w Europie Środkowo-Wschodniej, która przekroczyła już 119 tysięcy metrów kwadratowych. Dynamiczny rozwój tego sektora nad Wisłą jest napędzany nie tylko przez lokalne firmy, ale również przez wielkoskalowe inwestycje zagranicznych dostawców chmury. Przedsiębiorstwa operujące w tym segmencie muszą jednak mierzyć się z coraz surowszymi wymogami regulacyjnymi Unii Europejskiej, takimi jak dyrektywy NIS2 czy DORA. Zwracają one szczególną uwagę na bezpieczeństwo cyfrowe oraz efektywność energetyczną i odzysk ciepła, co staje się równie istotne jak sama moc obliczeniowa procesorów.






















