Polska Sieć Ekonomii alarmuje: 60 mld złotych deficytu przez brak suwerenności cyfrowej

Polska zmaga się z ogromnym uzależnieniem od zagranicznych dostawców technologii, co w 2025 roku przełożyło się na ponad 60 miliardów złotych deficytu w handlu produktami cyfrowymi. Najnowszy raport opracowany przez Polską Sieć Ekonomii wskazuje na pilną potrzebę wdrożenia testu suwerenności oraz wsparcia dla krajowych rozwiązań chmurowych, aby powstrzymać odpływ kapitału do globalnych korporacji. Dokument podkreśla, że bez zdecydowanych działań wydatki na import technologii mogą wkrótce przewyższyć koszty sprowadzania surowców energetycznych.
Miliardy złotych płyną szerokim strumieniem do gigantów z USA
Analiza wydatków polskiej administracji publicznej pokazuje, że tylko w 2024 roku na wytworzenie i utrzymanie systemów teleinformatycznych przeznaczono co najmniej 7 miliardów złotych. Znaczna część tych funduszy zasila budżety amerykańskich korporacji, takich jak Microsoft, który regularnie podnosi ceny licencji w programie SPLA, czy Broadcom, drastycznie zmieniający warunki korzystania z oprogramowania VMware. Autorzy raportu ostrzegają, że przy obecnym tempie wzrostu kosztów oprogramowania o 12 proc. rocznie, wydatki państwa na te cele wzrosną o 76 proc. w ciągu zaledwie pięciu lat. Sytuację pogarsza zjawisko vendor lock-in, czyli technologicznego uwięzienia klienta, które drastycznie ogranicza możliwość zmiany dostawcy na tańszego lub krajowego konkurenta ze względu na ogromne koszty migracji.
Zagraniczne prawo groźniejsze niż awaria techniczna
Wolność w sferze cyfrowej to nie tylko kwestia ekonomii, ale przede wszystkim bezpieczeństwa państwowego i ochrony danych obywateli. Podleganie dostawców pod jurysdykcję państw trzecich, na przykład poprzez amerykańskie przepisy FISA czy CLOUD Act, umożliwia zagranicznym służbom dostęp do informacji niezależnie od tego, gdzie fizycznie znajdują się serwery. Raport Polskiej Sieci Ekonomii podkreśla, że techniczne zabezpieczenia, takie jak szyfrowanie, często okazują się nieskuteczne wobec nakazów wydawanych w obcych systemach prawnych, ponieważ dostawca zachowuje możliwość odczytu danych. W odpowiedzi na te zagrożenia Komisja Europejska przedstawiła projekt rozporządzenia CADA, który wprowadza surowe wymogi lokalizacyjne oraz audytowe dla dostawców obsługujących infrastrukturę o kluczowym znaczeniu.
Droga do niezależności wiedzie przez otwarte standardy
Eksperci proponują wprowadzenie kaskadowego testu suwerenności jako standardu w zamówieniach publicznych, co pozwoliłoby rzetelnie ocenić wpływ wybranej technologii na autonomię państwa. Kluczowym fundamentem zmian ma być promowanie oprogramowania o otwartym kodzie źródłowym, znanego jako FOSS, oraz standardów umożliwiających swobodną wymianę danych między systemami. Przykłady z innych krajów europejskich, jak choćby francuska żandarmeria korzystająca z własnej dystrybucji systemu Linux, pokazują, że takie podejście generuje oszczędności rzędu milionów euro rocznie na samych licencjach. Budowa lokalnych kompetencji przy wsparciu finansowym instytucji takich jak PFR czy BGK mogłaby stać się nowym motorem rozwoju dla całego polskiego sektora IT.





















