RAMageddon na rynku mobilnym. Nowe smartfony zaczynają ustępować miejsca odnowionym

Nie jest tajemnicą, że globalny rynek smartfonów mierzy się z drastycznym wzrostem kosztów produkcji, wynikającym z trwających niedoborów pamięci DRAM i NAND flash. Według najnowszych prognoz analityków z firmy Omdia, segment urządzeń kosztujących poniżej 400 dolarów skurczy się w tym roku o ponad jedną piątą, co zmusi czołowych producentów do rewizji dotychczasowych cenników.
Sztuczna inteligencja zabiera pamięć smartfonom
Główną przyczyną obecnych zawirowań jest ogromny popyt na układy HBM wykorzystywane w centrach danych obsługujących sztuczną inteligencję, co odciąga moce przerobowe od produkcji standardowych kości pamięci. W efekcie koszt modułów RAM i pamięci masowej stanowi obecnie nawet 64% całkowitego kosztu materiałowego najtańszych telefonów. Zaker Li, główny analityk w firmie Omdia, wskazuje, że wytwórcy muszą podnosić ceny detaliczne, by zachować choćby minimalną rentowność, co przy dużej wrażliwości cenowej klientów prowadzi do gwałtownego spadku sprzedaży. Producenci, nie mając pola do dalszych oszczędności, zaczynają wycofywać się z najniższych segmentów cenowych.
Wielcy gracze pod presją kosztów podzespołów
Rosnące wydatki odczuwają nawet tacy giganci jak Xiaomi, którego prezes Lu Weibing przyznał niedawno, że koszty komponentów mogą wymusić znaczące podwyżki w nadchodzącym roku. Samsung również znajduje się w trudnym położeniu, gdyż obok drogich modułów pamięci musi płacić o ponad jedną czwartą więcej za procesory dostarczane przez firmę Qualcomm. Mimo tych trudności, Apple i Samsung zdołały zwiększyć swoje udziały rynkowe w drugim kwartale 2026 roku, co dowodzi, że segment premium wykazuje znacznie większą odporność na kryzys niż urządzenia budżetowe. Runar Bjorhovde z Omdia podkreśla, że najsilniejsze spadki wolumenu sprzedaży dotyczą właśnie masowego rynku urządzeń do 400 dolarów.
Druga młodość urządzeń używanych i odnowionych
W obliczu drożejących nowości konsumenci coraz częściej szukają alternatyw na rynku wtórnym. Eksperci z FDM CCS Insight przewidują, że globalna sprzedaż smartfonów odnowionych wzrośnie w tym roku o ponad 15%, stając się jedynym wyborem dla osób, których nie stać na nowe modele ze średniej półki. Obecne zjawisko polaryzacji rynku może potrwać znacznie dłużej, ponieważ znaczące zwiększenie podaży pamięci i stabilizacja cen spodziewane są najwcześniej w połowie 2027 roku, po uruchomieniu nowych fabryk w Korei Południowej i USA. Do tego czasu klienci muszą przygotować się na mniejszy wybór wśród tanich modeli lub szukanie okazji wśród sprzętu z drugiej ręki.
Omdia prognozuje potężny spadek sprzedaży budżetowych smartfonów




















