Warszawa ma 159 MW mocy w centrach danych, ale w budowie jest zaledwie 5 MW

Warszawa pozostaje największym rynkiem centrów danych w Polsce, jednak tempo jego rozwoju wyraźnie spowalnia. Według danych Cushman & Wakefield na koniec pierwszego półrocza 2026 roku działające obiekty oferowały łącznie 159 MW mocy, podczas gdy w budowie znajdowało się zaledwie 5 MW. Największą barierą dla nowych inwestycji staje się dostępność energii elektrycznej.
Z raportu „EMEA Data Centre H1 2026 Update” wynika, że w Warszawie działało 28 centrów danych należących do 17 operatorów. Ich łączna moc wzrosła w ciągu roku o zaledwie 2 MW. Stolica pozostaje przy tym jedynym rynkiem Europy Środkowo-Wschodniej zakwalifikowanym przez Cushman & Wakefield do kategorii rynków ukształtowanych.
Znacznie bardziej niepokojąco wygląda sytuacja nowych inwestycji. Rok wcześniej w budowie znajdowały się obiekty o łącznej mocy 11 MW, obecnie jest to tylko 5 MW. Kolejne 156 MW jest na etapie planowania, a projekty obejmujące dodatkowe 68 MW znajdują się we wczesnej fazie przygotowań.
Energia coraz większym ograniczeniem
Najważniejszą przeszkodą dla inwestorów nie jest brak zainteresowania usługami centrów danych, lecz możliwość zapewnienia odpowiedniego zasilania. Ograniczona przepustowość sieci elektroenergetycznej, wysokie ceny prądu oraz długie procedury uzyskiwania warunków przyłączenia utrudniają realizację nowych przedsięwzięć.
Kamil Żach, partner w Cushman & Wakefield, zwraca uwagę, że klienci coraz częściej pytają nie tylko o lokalizację przyszłego obiektu, ale przede wszystkim o możliwość dostarczenia odpowiedniej mocy, przykładowo do 2028 roku. Samo przygotowanie terenu pod inwestycję przestaje wystarczać.
Warszawski rynek jest zdominowany przez segment kolokacyjny, odpowiadający za 84% działającej mocy. Wskaźnik niewynajętych zasobów w tej kategorii wynosi 11,49%. Oznacza to, że część istniejącej infrastruktury nadal jest dostępna dla klientów, ale jej obecność nie rozwiązuje problemu przyszłych dużych wdrożeń.
AI może przesunąć inwestycje poza Warszawę
Rosnące wymagania infrastruktury sztucznej inteligencji sprawiają, że inwestorzy coraz częściej analizują lokalizacje poza aglomeracją warszawską. Duże kampusy AI wymagają nie tylko rozległych terenów i odpowiedniej łączności, lecz również dostępu do wielokrotnie większych zasobów energetycznych niż tradycyjne serwerownie.
Problem ma charakter ogólnoeuropejski. Według Cushman & Wakefield moc działających centrów danych w regionie EMEA przekroczyła 12,1 GW, a kolejne 18,3 GW znajduje się w budowie lub planach.
Dla Polski oznacza to rosnącą konkurencję o inwestycje. O ich lokalizacji będzie decydować nie tylko dostępność gruntów czy zapotrzebowanie na usługi chmurowe, ale przede wszystkim możliwość terminowego dostarczenia energii. Bez rozbudowy infrastruktury elektroenergetycznej część zapowiadanych projektów może pozostać na papierze.


















