Pułapka pilotaży: Jak liderzy rynku skalują AI i osiągają siedmiokrotnie wyższe przychody

Badanie przeprowadzone przez PwC ujawnia głęboką przepaść w efektywności wykorzystania sztucznej inteligencji w biznesie. Podczas gdy nieliczna grupa liderów generuje niemal trzy czwarte wartości ekonomicznej z tej technologii, większość organizacji wciąż nie potrafi wyjść poza fazę wstępnych testów.

 

Więcej niż tylko nowe narzędzia

Sukces najskuteczniejszych przedsiębiorstw nie wynika z samej liczby wdrożonych aplikacji, lecz z głębokiej zmiany modelu operacyjnego. Firmy te od dwóch do trzech razy chętniej wykorzystują algorytmy do poszukiwania nowych źródeł wzrostu, zamiast jedynie dokładać nowe rozwiązania do starych schematów. Choć dane McKinsey wskazują, że 64 procent organizacji dostrzega innowacyjny potencjał nowej technologii, to zaledwie 39 procent odnotowuje jej realny wpływ na zysk operacyjny. Liderzy wyróżniają się tym, że blisko trzykrotnie częściej decydują się na automatyzację procesów decyzyjnych, co pozwala im osiągać nawet siedmiokrotnie wyższe przychody niż konkurencja.

 

Zaufanie fundamentem masowej automatyzacji

Skuteczne skalowanie rozwiązań opartych na danych wymaga wprowadzenia ścisłych ram nadzoru, co eksperci określają mianem zaufania na masową skalę. Najlepsze pod względem finansowym podmioty o 70 procent częściej wdrażają formalne zasady odpowiedzialnego korzystania z technologii oraz powołują specjalne zespoły do spraw zarządzania algorytmami. Jarosław Zarychta, Dyrektor Rozwoju Biznesu w Billennium, zwraca uwagę, że obecnym problemem wielu firm jest brak jednego miejsca, które pozwalałoby kontrolować rozproszone narzędzia. Dodatkowym utrudnieniem są rosnące wymogi regulacyjne, w tym unijny AI Act czy dyrektywa NIS2, które wymuszają na biznesie większą przejrzystość i odpowiedzialność za stosowane modele.

 

Niekontrolowane użycie i ukryte koszty

Poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa i stabilności finansowej organizacji staje się zjawisko shadow AI, polegające na korzystaniu przez pracowników z zewnętrznych narzędzi bez wiedzy działów IT. Z raportu Netskope wynika, że niemal połowa użytkowników loguje się do takich systemów przez prywatne konta, co uniemożliwia śledzenie przepływu danych i generuje nieprzewidywalne wydatki. Michał Kudelski z Billennium podkreśla, że bez pełnej widoczności tego, jak technologia łączy się z wewnętrznymi systemami firmy, nie da się zapanować nad kosztami ani wykazać zgodności z przepisami. Inwestycja w rzetelną kontrolę przynosi jednak wymierne korzyści, gdyż w perspektywie pięciu lat może ona ograniczyć liczbę niepożądanych incydentów, takich jak wycieki danych, nawet o połowę.