Sprawozdawczość telekomunikacyjna do poprawy. KIGEiT punktuje resort cyfryzacji

Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT) skierowała do wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego oficjalne stanowisko z krytyczną oceną projektu rozporządzenia dotyczącego sprawozdawczości telekomunikacyjnej. Branża reprezentowana przez organizację wyraża zaskoczenie nagłym rozszerzeniem wymaganego zakresu danych oraz brakiem spójności legislacyjnej z Urzędem Komunikacji Elektronicznej (UKE). Przedsiębiorcy telekomunikacyjni ostrzegają przed chaosem sprawozdawczym i domagają się ponownego skierowania dokumentu do konsultacji.
Izba podkreśla, że jej członkowie brali czynny udział w marcu i kwietniu 2026 roku w warsztatach UKE, które dotyczyły wzorców formularzy sprawozdawczych. Tymczasem nowa wersja projektu rozporządzenia przedstawiona przez Ministerstwo Cyfryzacji całkowicie pomija wypracowane tam ustalenia. Przedstawiciele rynku telekomunikacyjnego wskazują na konieczność ścisłego skoordynowania działań obu tych instytucji rządowych.
Organizacja alarmuje, że projekt w obecnym kształcie określa zakres raportowanych informacji w sposób bardzo niedokładny i ogólny. Prawdziwe obowiązki przedsiębiorców wyjdą na jaw dopiero po opracowaniu szablonów przez UKE, co budzi poważne obawy ze względu na kary grożące za przekazanie błędnych danych. Izba stoi na stanowisku, że rozporządzenie powinno precyzyjnie wskazywać, jakie konkretnie zasoby informacyjne operatorów podlegają obowiązkowi raportowania.
Wątpliwości wokół definicji i zakresu danych
Poważne zastrzeżenia wzbudziła propozycja definicji usług hurtowych. KIGEiT wskazuje, że uzależnienie klasyfikacji danej usługi od jej ostatecznego dotarcia do użytkownika końcowego jest w realiach rynkowych całkowicie niepraktyczne. Dostawcy na początkowych etapach rozbudowanych łańcuchów sprzedaży nie mają możliwości zweryfikowania finalnego przeznaczenia usługi, co może drastycznie obniżyć jakość zbieranych danych. Izba proponuje rezygnację z tej definicji na poziomie rozporządzenia i ewentualne przeniesienie jej bezpośrednio do Prawa Komunikacji Elektronicznej (PKE).
Kontrowersje wzbudza również wprowadzenie wymogu raportowania danych o powiązaniach kapitałowych oraz procesach łączenia, podziału czy przekształcania spółek. Zdaniem organizacji żądania te wykraczają poza delegację ustawową zawartą w PKE, a informacje o grupach kapitałowych są już publicznie dostępne w Krajowym Rejestrze Sądowym. Za całkowicie nieuzasadnione i nieproporcjonalne izba uznała zbieranie szczegółowych informacji o stanie zatrudnienia w firmach telekomunikacyjnych, przypominając, że takie dane gromadzi już Główny Urząd Statystyczny.
Przedsiębiorcy zwracają uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt praktyczny, jakim jest brak dostosowania obecnych systemów raportowych do gromadzenia nowych kategorii danych. Z tego powodu KIGEiT postuluje wprowadzenie okresu przejściowego w latach 2026(–)2028, w którym operatorzy mieliby możliwość przekazywania danych szacunkowych lub stosowania oznaczenia o braku danych.
– Mając na uwadze aktualne tendencje na rynku polskim i zagranicznym, które zmierzają do ograniczania zbędnych regulacji i podjęcie w Polsce szeregu inicjatyw zmierzających do ograniczenia obciążeń biurokratycznych dla przedsiębiorców, projekt rozporządzenia stoi w ewidentnej sprzeczności z tymi ogólnymi zasadami – napisał Stefan Kamiński, Prezes Zarządu KIGEiT.
Biznes domaga się wstrzymania obecnych prac legislacyjnych w celu uzupełnienia projektu o konkretną siatkę pojęciową, uwzględnienia wcześniejszych uwag zgłoszonych w UKE oraz ponownego przeprowadzenia procesu konsultacji społecznych.






















