Producenci porzucają VR dla smart-okularów. Liczby nie pozostawiają złudzeń

Najnowsze analizy rynkowe wskazują na wyraźny przełom w segmencie urządzeń rozszerzonej rzeczywistości, który dynamicznie podnosi się po wcześniejszych spadkach. Według raportu instytutu badawczego Omdia, globalne przychody ze sprzedaży wyświetlaczy bliskookich osiągną w 2026 roku poziom 675 milionów dolarów. Kluczową rolę w tym procesie odgrywa gwałtowny wzrost popularności lekkich okularów wspomaganych przez sztuczną inteligencję, które stopniowo spychają tradycyjne gogle wirtualnej rzeczywistości na dalszy plan.

 

AR i inteligentne okulary przejmują dominację w branży

Obecna sytuacja na rynku technologii ubieralnych pokazuje głęboką zmianę priorytetów największych producentów elektroniki użytkowej. Przedsiębiorstwa takie jak Meta, Apple, Samsung czy Huawei wyraźnie modyfikują swoje plany wydawnicze, opóźniając premiery ciężkich gogli VR na rzecz znacznie lżejszych okularów AR oraz urządzeń bezwyświetlaczowych zintegrowanych z modelami językowymi. Prognozy na 2026 rok zakładają, że dostawy wyświetlaczy przeznaczonych do urządzeń rozszerzonej rzeczywistości (AR) wzrosną o rekordowe 154 procent, osiągając wolumen 4,1 miliona sztuk. Z kolei segment tradycyjnego VR zmaga się z trudnościami strukturalnymi, takimi jak wysoki pobór energii czy brak przełomowych zastosowań masowych, co przełoży się na czteroprocentowy spadek dostaw gogli do poziomu 10,5 miliona sztuk.

 

 

Perspektywy rozwoju modeli bezekranowych i technologii holograficznych

Szeroki rynek akcesoriów inteligentnych zyskuje również nową kategorię w postaci okularów AI pozbawionych wbudowanych ekranów, których prekursorem stał się model opracowany przez firmę Meta we współpracy z marką Ray-Ban. Analitycy firmy badawczej ABI Research przewidują, że dostawy tego typu urządzeń wzrosną z niecałych 680 tysięcy w 2024 roku do aż 15 milionów sztuk w 2030 roku. Równolegle rozwija się technologia wyświetlaczy holograficznych, która ma szansę wyeliminować dotychczasowe wady systemów opartych na falowodach optycznych, takie jak niska sprawność optyczna, nierównomierność obrazu czy zmęczenie wzroku wywołane konfliktem akomodacji oka. Nowe rozwiązania, nad którymi pracuje między innymi belgijska firma Swave Photonics, wykorzystują specjalne materiały zmiennofazowe na podłożu krzemowym. Pozwalają one na komputerowe sterowanie głębią obrazu i dopasowanie wyświetlanej treści do wad wzroku użytkownika bez konieczności stosowania dodatkowych szkieł korekcyjnych.

 

Wyzwania związane z adaptacją nowej technologii w miejscu pracy

Mimo doskonałych prognoz sprzedażowych, masowe wdrożenie zaawansowanych okularów w środowisku przemysłowym napotyka opór ze strony przyszłych pracowników. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Osnabrück wykazało, że kluczowymi czynnikami decydującymi o akceptacji urządzeń ubieralnych AR są bezpośrednie korzyści w zakresie wydajności oraz poprawa bezpieczeństwa pracy. Z drugiej strony, systemy umożliwiające przełożonym ciągłe monitorowanie lokalizacji i wyników personelu budzą poważne obawy o prywatność. Analizy preferencji pokazują jednak, że opór ten można zniwelować za pomocą odpowiednich rekompensat finansowych. Wprowadzenie anonimowych profili wydajności wymagałoby według deklaracji badanych ekwiwalentu na poziomie od 50 do 90 euro miesięcznie, natomiast pełna identyfikacja pracownika wiąże się z koniecznością wypłaty rekompensaty w wysokości od 100 do 160 euro miesięcznie.