Zmiany w alertach RCB. Rząd wprowadzi technologię cell broadcast z pomocą telekomów

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji rozmawia z operatorami komórkowymi o wprowadzeniu ulepszonego systemu ostrzegania ludności. Nowa technologia ma sprawić, że komunikaty o potencjalnych zagrożeniach będą wyświetlać się natychmiast na ekranach telefonów komórkowych, podobnie jak w innych krajach. Zmiany mają ułatwić szybsze docieranie z informacjami do zagrożonych mieszkańców.
Technologia cell broadcast na ekranie telefonu
Resort spraw wewnętrznych dąży do wdrożenia rozwiązania typu cell broadcast, które przesyła komunikaty bezpośrednio na urządzenia mobilne w danym obszarze. Jak wyjaśnia szef MSWiA Marcin Kierwiński, system ten ma doprowadzić do sytuacji, w której nastąpi “automatyczne przejęcie naszej komórki, która działa jako syrena alarmowa”. Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka potwierdziła w rozmowie z PAP, że obecnie analizowane są różne warianty, które będą “najbardziej optymalne i możliwe do zrealizowania”. Realizacja tych planów zależy jednak w dużym stopniu od współpracy z operatorami telekomunikacyjnymi, od których ministerstwo jest zależne pod kątem technicznym.
Szybsze ostrzeżenia i nowa aplikacja mobilna
Zmiany w systemie wiążą się z nowym podejściem rządu do kwestii bezpieczeństwa obywateli. Zgodnie z nim komunikaty o niebezpieczeństwie mają być wysyłane z wyprzedzeniem, jeszcze zanim realne zagrożenie dotrze na terytorium Polski. Przykładem takiego działania było niedawne ostrzeżenie o ataku powietrznym na zachodnią Ukrainę, wysłane przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa do mieszkańców przygranicznych powiatów o godzinie 4:30 rano. Ministerstwo zapowiada także udostępnienie specjalnej aplikacji mobilnej. Minister Kierwiński zadeklarował, że chce, “aby do końca roku każdy mógł pobrać aplikację, która będzie mówić o zagrożeniu”.
Zmiany w strukturach i automatyzacja syren
Równolegle rząd planuje istotne modyfikacje w organizacji całego systemu zarządzania kryzysowego.
Do końca tego roku chcemy podpisać porozumienia, aby zarządzanie kryzysowe w takich sytuacjach było przekazane z powiatów do Państwowej Straży Pożarnej, bo tam jest stały dyżur – zapowiedział Marcin Kierwiński.
Trwają także prace nad zautomatyzowaniem uruchamiania syren alarmowych na określonych obszarach. Syreny te mają być włączane bezpośrednio z poziomu komendy głównej lub wojewódzkiej PSP, bądź też bezpośrednio przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Nad ostatecznym kształtem nowych rozwiązań wspólnie pracują resorty spraw wewnętrznych, obrony narodowej oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.






















