Czatboty AI mogą naruszać prawa wydawców. Opinia rzecznika TSUE w sprawie Google Gemini

Przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu toczy się precedensowa sprawa, która może zdefiniować granice prawne dla modeli generatywnej sztucznej inteligencji w Europie. Rzecznik generalny TSUE Maciej Szpunar wydał opinię w sporze pomiędzy węgierskim wydawcą a koncernem Google. Stawką jest ochrona treści prasowych przed bezpłatną eksploatacją przez czatboty.

 

Zarzewiem sporu stał się pozew węgierskiej spółki Like Company, właściciela sieci portali informacyjnych. Wydawca zarzucił koncernowi Google, że czatbot Gemini na zapytanie użytkownika przygotował wyczerpujące streszczenie artykułu prasowego, zawierające dosłowne cytaty z oryginalnego tekstu.

Zdaniem Like Company odpowiedź algorytmu była na tyle pełna, że internauta nie musiał już przechodzić na stronę źródłową. Taki mechanizm pozbawia media internetowe bezpośredniego ruchu. Wydawca oparł swoje roszczenia na art. 15 unijnej dyrektywy 2019/790 (dyrektywa o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym), który gwarantuje wydawcom prasowym prawo pokrewne do ochrony przed nieautoryzowanym „użyciem online” ich publikacji. Węgierski sąd rozpatrujący sprawę skierował do Luksemburga pytania prejudycjalne, domagając się rozstrzygnięcia dwóch kluczowych kwestii: legalności trenowania modeli na materiałach prasowych oraz charakteru samych odpowiedzi generowanych przez czatboty.

 

Rzecznik generalny Maciej Szpunar wskazał, że pobieranie przez czatboty treści z serwisów internetowych może stanowić naruszenie praw pokrewnych wydawców prasowych. Aby ocenić, czy w danym przypadku doszło do przekroczenia prawa, sądy muszą zbadać dwa kluczowe czynniki:

  • Sposób pozyskania treści: Czy narzędzie AI uzyskało dostęp do artykułu w sposób nieuprawniony – na przykład obchodząc zabezpieczenia techniczne wydawcy, takie jak płatny paywall czy blokady dostępu.
  • Zakres i forma generowanej odpowiedzi: Czy czatbot ograniczył się wyłącznie do syntetycznego przedstawienia faktów i informacji, czy też przejął i powielił oryginalną formę wyrazu, objętą ochroną prawnoautorską.

 

Wyjątki od prawa europejskiego dotyczące eksploracji tekstów i danych mają kluczowe znaczenie dla konkurencyjności Europy i rozwoju sztucznej inteligencji. Przyjmujemy do wiadomości opinię Rzecznika Generalnego, w której uznaje on, że prawo UE zezwala na szkolenie sztucznej inteligencji w oparciu o publicznie dostępne informacje. Gemini uczy się wzorców językowych, dzięki czemu może tworzyć oryginalne treści, zamiast je powielać. System jest wspierany przez rozbudowane mechanizmy kontroli wydawców, które dają właścicielom praw jasny wybór i możliwość rezygnacji – powiedział rzecznik Google.

 

Opinia rzecznika generalnego nie ma charakteru wiążącego dla składu orzekającego, stanowi jednak istotną wskazówkę interpretacyjną. Ostateczne orzeczenie TSUE zapadnie w kolejnych miesiącach i ukształtuje zasady funkcjonowania wyszukiwarek generatywnych oraz narzędzi conversational AI na całym rynku unijnym.