Biały Dom utajnia zasady testowania modeli AI. USA powołuje się na bezpieczeństwo narodowe i tajemnicę handlową

Administracja rządowa Stanów Zjednoczonych odmówiła ujawnienia dokumentacji określającej dobrowolny system testowania zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji. Mimo wcześniejszego porozumienia z organizacją Protect Democracy Project, Biuro Narodowego Dyrektora ds. Cyberbezpieczeństwa powołało się na względy bezpieczeństwa narodowego oraz tajemnicę handlową. Decyzja ta zablokowała publiczny dostęp do szczegółów procesu sprawdzania modeli przed ich rynkowym debiutem, co wywołało zapowiedź dalszych kroków prawnych.
Odmowa udostępnienia dokumentacji pomimo wcześniejszego porozumienia
Spór prawny swój początek miał w pozwie złożonym na mocy ustawy o wolności informacji przez organizację Protect Democracy Project, sprzeciwiającą się autorytarnym praktykom. We wrześniu grupa zawarła ugodę, na mocy której ograniczyła zakres wniosku w zamian za przekazanie dokumentów do ubiegłego piątku. W wyznaczonym terminie Biuro Narodowego Dyrektora ds. Cyberbezpieczeństwa poinformowało jednak o odnalezieniu sześćdziesięciu stron akt, odmawiając jednocześnie ich upublicznienia. Wśród zastrzeżonych materiałów znajduje się siedmiostronicowy dokument tekstowy opisujący zasady dobrowolnej weryfikacji, a także korespondencja z laboratoriami technologicznymi i dostawcami oprogramowania.
Niejawne konsultacje i lista zaufanych partnerów
Reguły nadzoru powstały w oparciu o czerwcowe rozporządzenie wykonawcze i zostały sfinalizowane na początku sierpnia, lecz Biały Dom przedstawił ich założenia jedynie wąskiej grupie wybranych przedsiębiorstw. Wprowadzony mechanizm zakłada, że wiodący twórcy, tacy jak Anthropic oraz OpenAI, przedkładają nowe rozwiązania do oceny rządowej przed udostępnieniem ich opinii publicznej. Z ujawnionych w toku sprawy informacji wynika, że departamenty rządowe zatwierdzają tak zwaną białą listę podmiotów dopuszczonych do wczesnego wglądu w rozwijane systemy w ramach programu zaufanych partnerów. Brak jawności procedur oraz kryteriów przyznawania tego statusu budzi niepewność wśród podmiotów tworzących oraz wdrażających zaawansowane systemy komercyjne.
Sprzeciw wobec braku przejrzystości i perspektywa dalszego procesu
Utrzymanie tajności zasad weryfikacji spotkało się z natychmiastową reakcją środowisk prawniczych oraz organizacji pozarządowych. Vivian Dong, dyrektor w Legal Advocates for Safe Science and Technology, podkreśliła, że rząd oczekuje społecznego zaufania do procedur oceny modeli przed ich publikacją, podczas gdy ich treść znana jest wyłącznie urzędnikom oraz korporacjom technologicznym, co jej zdaniem wymaga dalszej walki przed sądem. Z kolei Ian Bassin, dyrektor wykonawczy Protect Democracy, zaznaczył, że w amerykańskim systemie konstytucyjnym tworzenie ram nadzorczych nie powinno odbywać się w całkowitym mroku, zapowiadając kontynuację postępowania przed wymiarem sprawiedliwości. Przedstawiciele Białego Domu nie odpowiedzieli na prośby o odniesienie się do sprawy.





















