Holenderska administracja podatkowa stawia na własne serwery i europejskie oprogramowanie

Holenderska administracja podatkowa zmienia kierunek jednej z najważniejszych modernizacji swojego środowiska pracy. Zamiast przenosić pocztę, kalendarze i narzędzia współpracy do Microsoft 365 w chmurze publicznej, zamierza uruchomić część usług we własnych centrach danych, a kolejne zastąpić europejskim otwartym oprogramowaniem.
Belastingdienst, czyli holenderska administracja podatkowa, wybrała Microsoft 365 w 2025 roku. Rozwiązanie miało docelowo objąć około 47 500 pracowników administracji podatkowej, służby celnej i instytucji odpowiedzialnej za świadczenia. Do momentu zatrzymania projektu w nowym środowisku pracowało już około 5 000 osób.
W czerwcu 2026 roku rada (Adviescollege ICT toetsing, państwowy organ oceniający duże projekty informatyczne) uznała jednak, że wybrana koncepcja nie zapewnia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa i nie jest wystarczająco przyszłościowa. Wskazano między innymi problemy z poufnością i dostępnością informacji, nadmierną zależność od jednego dostawcy oraz brak praktycznej strategii pozwalającej w przyszłości zrezygnować z jego usług. Organ oficjalnie zalecił wycofanie wdrożenia Microsoft 365 w chmurze publicznej.
Decyzja została już przełożona na konkretny harmonogram. Z pisma sekretarza stanu ds. finansów Eelco Eerenberga do holenderskiego parlamentu z 5 października wynika, że w 2027 roku poczta elektroniczna i kalendarze mają zostać uruchomione we własnej infrastrukturze administracji. Następnie, w 2027 i 2028 roku, mają pojawić się europejskie rozwiązania oparte na otwartym oprogramowaniu, przeznaczone między innymi do przechowywania plików i współpracy.
Cyfrowa autonomia zamiast pełnej migracji do chmury
Zmiana była możliwa między innymi dzięki zwiększeniu dostępnej pojemności własnych centrów danych. Jeszcze wcześniej ograniczona przestrzeń i zasilanie należały do argumentów przemawiających za wykorzystaniem chmury.
Holenderski rząd już w czerwcu zapowiadał, że Belastingdienst ma stać się jednym z liderów cyfrowej autonomii w administracji państwowej. Plan zakłada rozbudowę własnej infrastruktury, większe wykorzystanie samodzielnie rozwijanych systemów oraz otwartego oprogramowania. Administracja zastrzega jednak, że całkowite uniezależnienie się od technologii spoza Europy nie jest obecnie możliwe. Rezygnacja z pełnej migracji do Microsoft 365 nie oznacza też, że wszystkie problemy zostaną rozwiązane. Część funkcji związanych między innymi z zarządzaniem dokumentacją, które miały być dostarczane przez środowisko Microsoft 365, nie ma bezpośrednich odpowiedników w planowanej infrastrukturze lokalnej. Holenderska administracja będzie więc musiała znaleźć dla nich alternatywę.
Decyzja Belastingdienst jest jednak ważnym sygnałem dla europejskiego sektora publicznego. Coraz częściej przy wyborze infrastruktury liczą się już nie tylko koszt, wygoda i funkcjonalność, lecz również możliwość zachowania kontroli nad danymi, łatwość zmiany dostawcy i konsekwencje prawne korzystania z usług firm podlegających przepisom spoza Unii Europejskiej.






















