Pochopnie zastąpili ludzi algorytmami. Ponad 50% firm żałuje decyzji o redukcjach

Badania przeprowadzone przez firmę analityczną Forrester wskazują, że aż 55 procent pracodawców żałuje decyzji o redukcji zatrudnienia na rzecz systemów sztucznej inteligencji. Eksperci prognozują, że połowa zwolnień tłumaczonych wdrożeniami AI zostanie po cichu cofnięta. Powracający pracownicy muszą się jednak liczyć z zatrudnieniem w ramach outsourcingu lub ze znacznym obniżeniem dotychczasowego wynagrodzenia.
Koszty po cichu cofanych decyzji
Raport firmy Forrester obnaża trudną rzeczywistość związaną z pochopnym zastępowaniem ludzi przez algorytmy. Choć wiele organizacji zdecydowało się na zwolnienia, licząc na natychmiastowe zyski z automatyzacji, ponad połowa z nich ocenia ten krok negatywnie. Proces przywracania personelu na dawne stanowiska nie oznacza jednak pełnego sukcesu zatrudnionych. Praca powraca w formie zagranicznego outsourcingu lub z oferowaniem znacznie niższych stawek płacowych, co sprawia, że finansowy ciężar korekty rynkowej ponoszą sami pracownicy, a nie ich zatrudniający. Sytuacja ta wpływa też na nastroje społeczne – ankieta przeprowadzona przez Reuters Ipsos pokazuje, że 53 procent Amerykanów obawia się utraty pracy z powodu technologii algorytmicznych. Taki sam odsetek zatrudnionych, według opracowania Software Finder z 2026 roku, obawia się, że nowe narzędzia cyfrowe umniejszą znaczenie ich roli w firmie.
Brak planu dla ludzi w rozpisanych projektach
Eksperci zwracają uwagę na istotną lukę w procesie wdrażania nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Analityk Gartnera, Jackie Swanson, wskazuje na powszechność planów dotyczących samej technologii przy jednoczesnym braku przygotowania na płaszczyźnie kadrowej. Jej zdaniem, niemal żadna organizacja nie posiada rzetelnego planu uwzględniającego wpływ technologii na ludzi, tempo pracy oraz rozwój przyszłych liderów. Część przedsiębiorstw próbuje wdrażać oddolne metody radzenia sobie z tym wyzwaniem. Przykładowo, dyrektor do spraw technologii w firmie Ironclad prowadzi wewnętrzne szkolenia dla zespołu, a producent syropów Torani unika zwolnień od ponad wieku. Z kolei w przedsiębiorstwie Superhuman zespoły samodzielnie wybierają narzędzia pracy, co pozwala uniknąć odgórnego przymusu i nie budzi obaw o redukcję kosztów kosztem personelu.
Europa wprowadza restrykcyjne przepisy
Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych trwa dyskusja o potrzebie informowania pracowników, Europa decyduje się na twarde regulacje prawne. Nowelizacja dyrektywy 2025/2450, która ma zostać wdrożona do przepisów krajowych państw członkowskich do 1 stycznia 2028 roku, zreformuje zasady funkcjonowania Europejskich Rad Zakładowych. Nowe przepisy zobowiążą pracodawców do przeprowadzania odpowiednio wczesnych konsultacji z załogą, umożliwiających dokładną ocenę skutków przed podjęciem decyzji restrukturyzacyjnych. Za niedopełnienie tych obowiązków grozić będą surowe kary finansowe powiązane z obrotami przedsiębiorstwa. Ma to szczególne znaczenie w czasach, gdy wielkie korporacje, takie jak Meta, decydują się na redukcję tysięcy etatów przy jednoczesnym kierowaniu ogromnych funduszy na rozwój infrastruktury obliczeniowej.





















