Waymo stawia na własne układy AI. Nowy ASIC ma przyspieszyć podejmowanie decyzji na drodze

Waymo, należąca do Alphabet firma budująca autonomiczne taksówki, zaprezentowała pierwszy własny układ ASIC przeznaczony do przetwarzania danych z czujników i obsługi modeli uczenia maszynowego. Procesor oferuje ponad 1 000 TOPS wydajności i ma przede wszystkim ograniczyć do minimum czas między zarejestrowaniem sytuacji na drodze a reakcją samochodu.
Nowy układ został wykonany w technologii 5 nm i jest przystosowany zarówno do klasycznych sieci neuronowych, w tym modeli konwolucyjnych, jak i coraz częściej stosowanych transformatorów. Waymo twierdzi, że jego architektura powstała na podstawie doświadczeń z ponad 322 mln km jazdy w pełni autonomicznej.
ASIC odbiera i przetwarza surowe dane z kamer, radarów oraz lidarów. W najnowszym systemie Waymo analizowanych jest jednocześnie 13 kamer o wysokiej rozdzielczości. Układ odpowiada między innymi za redukcję szumu obrazu w czasie rzeczywistym, co ma poprawiać widoczność przy słabym oświetleniu, oraz za przygotowanie danych dla modeli łączących informacje z różnych czujników.
Waymo podaje, że sam ASIC przekracza 1 000 TOPS wydajności. Firma nie ujawniła jednak, przy jakiej precyzji wykonywane są obliczenia ani jaki jest pobór mocy procesora. Z tego powodu bezpośrednie porównanie z konkurencyjnymi rozwiązaniami jest na razie praktycznie niemożliwe.
Dla porównania, według danych NVIDIA platforma DRIVE AGX Thor osiąga do 1 000 TOPS przy obliczeniach INT8. Sam parametr TOPS nie wystarcza jednak do oceny rzeczywistej szybkości systemu autonomicznej jazdy, ponieważ równie istotne są przepustowość pamięci, opóźnienia, wykorzystanie jednostek obliczeniowych i efektywność oprogramowania.
Dwa chipy mają zabezpieczać samochód przed awarią
W systemie Waymo szczególnie ważna jest nadmiarowość. W samochodzie pracują dwa niezależne układy ASIC. W normalnych warunkach wykonują równolegle te same zadania, natomiast w przypadku awarii jednego z nich drugi może przejąć jego funkcje. Nie ma tu przecież kierowcy, który mógłby natychmiast zareagować i przejąć kontrolę w razie problemów.
Procesory zostały również przystosowane do pracy w trudnych warunkach, obejmujących ciągłe drgania, wstrząsy i duże zmiany temperatury. Za utrzymanie odpowiedniej temperatury pracy elektroniki odpowiedzialny jest układ chłodzenia samochodu, a Waymo podkreśla, że cały system ma utrzymywać pełną wydajność zarówno podczas mrozów, jak i upałów.
Własny ASIC nie odpowiada jednak za wszystkie obliczenia wykonywane w pojeździe. Zadania niezwiązane bezpośrednio z modelami uczenia maszynowego, takie jak zarządzanie systemem, przesyłanie danych czy rejestrowanie zdarzeń, nadal wykonują procesory i akceleratory innych firm.
Tesla finalizuje projekt chipa AI5. Własny układ ma być fundamentem kolejnej generacji FSD
Tesla również rozwija własne procesory
Własne układy dla samochodów autonomicznych rozwija również Tesla. Według raportu spółki z kwietnia 2026 roku zakończono wtedy projekt procesora AI5, którego produkcja jest planowana na 2027 rok. Tesla deklarowała wcześniej, że AI5 ma zapewnić dziesięciokrotnie większą surową moc obliczeniową niż AI4.
Dla Waymo opracowanie własnego krzemu oznacza przede wszystkim możliwość projektowania sprzętu, czujników i algorytmów jako jednego systemu. Firma podaje, że w ciągu ośmiu lat zwiększyła moc obliczeniową swojego stosu 20 razy. Szczegóły architektury nowego ASIC mają zostać szerzej przedstawione podczas konferencji Hot Chips.






















