Co czwarty użytkownik woli rozmawiać z AI niż z ludźmi – Badanie Ipsos

Niemieccy użytkownicy coraz częściej szukają wsparcia u wirtualnych asystentów, traktując ich nie tylko jako proste narzędzia, ale też powierników prywatnych dylematów. Z opublikowanego badania instytutu Ipsos wynika, że aż jedna czwarta osób korzystających z chatbotów czuje się przez nie lepiej rozumiana niż przez innych ludzi. Ta rosnąca zależność emocjonalna idzie jednak w parze z uzasadnionymi obawami o przyszłość tradycyjnych relacji społecznych.

 

Maszyny zamiast przyjaciół i terapeutów

Zgodnie z badaniem, które instytut Ipsos przeprowadził we współpracy z hamburską szkołą BMK, aż 57 procent obywateli Niemiec używa chatbotów do celów osobistych. Chodzi tu przede wszystkim o rozwiązywanie konfliktów, porady życiowe czy pomoc w podejmowaniu trudnych decyzji. W grupie wiekowej od 18 do 34 lat wskaźnik ten wzrasta aż do poziomu aż 84 procent. Niemal jedna trzecia użytkowników bez obaw przekazuje technologii prywatne informacje, a co piąty badany uważa bota za swojego… bliskiego przyjaciela. Różnice w podejściu do algorytmów widać również w podziale na płeć. Mężczyźni silniej wiążą się z technologią konwersacyjną – 36 procent z nich chętnie dzieli się intymnymi szczegółami, podczas gdy wśród kobiet odsetek ten wynosi 28 procent.

 

Tani doradca w sprawach zdrowia i finansów

Dla wielu ankietowanych oprogramowanie to stanowi łatwo dostępne i sprawne źródło wiedzy. Ponad połowa respondentów postrzega programy konwersacyjne jako pomocnych doradców, a 46 procent uznaje je za tanią alternatywę dla tradycyjnych, profesjonalnych konsultacji. Ludzie najczęściej pytają maszyny o zdrowie fizyczne, przepisy prawne, odżywianie oraz finanse. Jedna z uczestniczek badania wyznała, że ChatGPT dawał jej poczucie wsparcia i empatii, stając się prawdziwym przyjacielem w potrzebie. Inna kobieta zdradziła, że pisze do bota, gdy chce po prostu uporządkować myśli bez konieczności angażowania swoich znajomych.

 

Lęk przed utratą samodzielności i prywatności

Mimo deklarowanego zaufania, użytkownicy świadomie dostrzegają też ciemne strony nowoczesnej technologii. Aż 41 procent badanych obawia się, że częste rozmowy z maszynami ostatecznie zastąpią realny kontakt z ludźmi. Podobna grupa ludzi niepokoi się o bezpieczeństwo oraz przetwarzanie swoich danych osobowych. Ponadto co czwarty ankietowany boi się stopniowego zaniku zdolności samodzielnego myślenia. Obawa ta okazuje się szczególnie silna u osób z wyższym wykształceniem. W efekcie niemal połowa użytkowników regularnie sprawdza generowane odpowiedzi, korzystając najczęściej ze zwykłego wyszukiwania w sieci.